Jak umrzeć?

watching_over_us_by_shiskababe

NIKT NIE ZDAJĘ SOBIE SPRAWY Z TEGO, ŻE MOŻE NIE ZOBACZYĆ JUTRA, NIE ZOBACZYĆ ŚWIATA STAWIAJĄC NA NIM KROKI. WSZYSTKO MA SWÓJ KONIEC, A DATA TYCH SPRAW JEST NIKOMU NIEZNANA. CZASEM MOŻNA MIEĆ TYLKO PRZECZUCIE…

„Jestem sam, a miałem tylu ludzi wokół siebie, przyjaciół, znajomych i przede wszystkim bliskich na których zawsze mogłem liczyć i miałem świadomość tego że mnie kochali.

Teraz czekam na wyrok. Zastanawiam się gdzie będę, gdzie mnie pokierują i jak to wszystko dalej będzie wyglądało. Zawsze miałem strach w sobie przed tą sytuacją, jednak zdawałem sobie sprawę z tego, że kiedyś w końcu nastąpi mój koniec ale nie, że tak szybko. Faktycznie, to życie jest bardzo kruche. Dziś jesteś w pełni sił i zdrów, a na drugi dzień po prostu najzwyczajniej cię nie ma. Nikt do końca nie zdaję sobie sprawy ze śmierci, co to dokładnie oznacza. Może i czasem dobrze, że nie zdaje sobie sprawy, byleby mieć jakieś zasady i być dobrym człowiekiem. Teraz wiem jak ważne było unikanie tego złego, co każdy w nas gdzieś w sobie ma. Sztuką była walka z grzechem, sztuką było nie pójść czasem złą ścieżką…

Wszystko widzę jak przez szybę, a za nią jest cały świat, który powoli będzie stawał się dla mnie obcy, a bliższa mojemu ciału stanie się ziemia albo beton. Dusza będzie gdzieś indziej, tam gdzie powinna być…

Boli mnie to że moi bliscy tak cierpią. Gdybym mógł oszczędził bym im tego bólu. Oni mało teraz rozumieją i mało wiedzą. Kiedyś w ich przyszłości ogień, który teraz się w nich pali też zgaśnie ale pojawi się na nowo tylko w inny sposób.

Czuje się tak lekko… Odczuwam spokój i jakąś dziwną radość, choć tęsknię za moimi bliskimi ale wiem, że i oni tu kiedyś dołącza do mnie. Na wszystko teraz patrzę się inaczej. Sprawy, które były pilne i ważne tu nabrały bezsensu i jakby mi ktoś przedtem przepowiedział do rozumu, to żył bym inaczej i nie brał bym tak tego wszystkiego do siebie, ale człowiek zawsze mądrzeje po czasie.

Tyle pragnień,  niespełnionych marzeń pozostało na tamtym świecie…

Boże mój drogi przebacz mi moje grzechy i  spójrz łaskawym okiem na to czego nie zrobiłem, a miałem zrobić.
Teraz wszystko pozostawiam w tyle i znajduje się tu, gdzie przede mną droga wieczna.
Żegnam wszystkich, żegnam Was kochani. Proszę by na moim pogrzebie nie było zbyt wielu łez wylanych, bo ja jestem szczęśliwy i chce żebyście i Wy zaraz zapomnieli traktując mnie tak jak byłbym blisko, a będę i pamiętajcie o tym zawsze.”